Czechy na cztery pory roku – aktywne pogranicze

zamek w Czechach

Pierwsze skojarzenie na hasło „Czechy”? Dla wielu osób będzie to na pewno Praga. Jeśli jednak ograniczysz swoją wycieczkę po Czechach tylko do zwiedzenia stolicy, to dużo stracisz.

Nie trzeba jechać daleko wgłąb kraju, by poznać wiele niepowtarzalnych miejsc, które zapewnią nam świetną rozrywkę. Morawy, znajdujące się na granicy polsko-czeskiej, są na wyciągnięcie ręki. Turystyka w tym rejonie kwitnie; najpopularniejsza jest turystyka rowerowa, z wytyczonymi 1200 km szlakami rowerowymi. Czechy są rajem dla wielbicieli aktywności – outdoor we wszystkich postaciach triumfuje nad siedzeniem w domu.

W tym artykule dowiecie się, jak aktywnie spędzić czas w Czechach. Nie opiszemy muzeów, kościołów ani pałaców – poznacie najciekawsze sposoby jak poznać Czechy na świeżym powietrzu i na własnych nogach!

Wodolecznictwo

Kto wiedział, że wynalazca prysznica,  podstawowego domowego sprzętu,  mieszkał niedaleko nas? 15km od granicy z Polską leży Jesenik, małe górskie miasteczko, w którym dwieście lat temu wieku mieszkał pewien wizjoner – Vincent Priessnitz. Kiedy źródlana woda wyleczyła go z niemal śmiertelnych obrażeń po upadku z konia, Priessnitz postanowił zbudować uzdrowisko, gdzie prowadził opracowane przez siebie leczenie zimną wodą. Natychmiast stał się sławny i do jego domu kuracyjnego zjeżdżali ludzie z całej Europy, a nawet zza oceanu, by spróbować tej nowatorskiej metody. Preissnitz leczył bóle głowy, nadciśnienie, schorzenia dróg oddechowych, alergie oraz inne przypadłości tymi trzema prostymi składnikami – ruch, słońce, zimna woda.

Obecnie w Jeseniku znajduje się niezwykłe uzdrowisko, gdzie znajdziemy rekonstrukcje wynalazków Priessnitza, a każdy może przekonać się o ich działaniu na własnej skórze.

Tajemniczą historię Priessnitza i jego zdrowotne metody poznamy w Balneoparku, krainie, gdzie źródła grają kluczową rolę. W otoczeniu pięknych krajobrazów, lasów i gór, możemy poddać się kuracji lub po prostu zwiedzić spacerem stacje, gdzie w rozmaity sposób wykorzystuje się wodolecznictwo. Uzdrowisko położone jest na terenie ogólnodostępnego parku; można tu poddać się profesjonalnym zabiegom w spa, a do dyspozycji gości jest także małpi gaj, minigolf, basen, korty tenisowe i, otwarte zimową porą, lodowisko.

 

Góry

Biskupia Kopa (890 m n.p.m) jest górą leżącą na granicy Polski i Czech. Tuż pod szczytem po polskiej stronie znajduje się schronisko. Drugi z dwóch budynków na Kopie, już po czeskiej stronie, to wieża widokowa, w odległości 10 minut spacerem od schroniska. Wyprawa na Kopę Biskupią jest dobrym pomysłem na rodzinny spacer, można się na nią wspiąć zarówno od polskiej, jak i czeskiej strony.

Zdobycie góry Pradziad jest już nieco poważniejszą wyprawą. Najwyższy szczyt czeskich Moraw (1491 m n.p.m.) przyciąga amatorów pieszych wycieczek, a przy dobrej pogodzie można z niego dojrzeć Alpy. Pradziad jest rozpoznawalny dzięki telewizyjnej wieży przypominającej kształtem rakietę kosmiczną, mierzącej ponad 145 metrów.

 

Szlak Czarownic

Na ludzi o mocnych nerwach czeka Szlak Czarownic – trasa prowadząca przez pogranicze polsko-czeskie, którą można pokonać rowerem lub samochodem. Wszystkie przystanki na Szlaku są poświęcone średniowiecznym procesom czarownic. Oprócz tablic informacyjnych, w paru muzeach (także po stronie polskiej, np. w Nysie) zorganizowano ekspozycje na ten temat, a w miasteczku Zlate Hory, czarownicom poświęcono całe muzeum. Brzmi jak horror? To miało miejsce naprawdę: w Jeseniku podczas procesów czarownic zginęło około 150 osób!  Na Szlaku Czarownic upamiętniono czasy, gdy polowanie na czarownice było poważnym problemem wielu krajów – dla ówczesnych kobiet oskarżenie o bycie czarownicą było wyrokiem śmierci, a w zasadzie wszystko mogło wzbudzić podejrzenia o uprawianie czarów.  W zlatohorskim muzeum poczujemy dreszczyk emocji, słuchając demonicznych historii, które zdarzyły się naprawdę.

 

Jaskinie

Coś dla odkrywców podziemnych krain – Jaskinie na Szpiczaku. Czterysta metrów podziemnych korytarzy, wyrzeźbionych w marmurowych skałach, to największy system jaskiń w Czechach udostępniony zwiedzającym. Znajdziemy tam napisy na skale z początku XVI wieku – z czasów, gdy ludzie chronili się tam przed najazdami i zarazami, które nawiedzały te tereny. Wycieczka trwa ok. 45 minut. Jaskinie są otwarte w okresie od marca do listopada, i mimo ciepłej pogody na zewnątrz, w środku zawsze panuje chłód i egipskie ciemności.

Poszukiwacze złota

Tereny pograniczne były w przeszłości bardzo obfite w złoto. Do dziś znajduje się tam mnóstwo nieczynnych sztolni, w których wydobywano cenny kruszec, dziś niestety już właściwie nieobecny. Skansen „Zlatorudne Mlyny” czyli interaktywne muzeum położone w lesie za Zlatymi Horami, to wymarzone miejsce dla poszukiwaczy złota. Dwa drewniane młyńskie koła obracane górskim strumieniem sprawiają, że wielkie głazy wewnątrz drewnianych chatek kruszą kamienie – zadaniem turystów jest wydobycie z pyłu złota. Każdy chętny dostanie talerz do płukania złota i nad strumieniem spróbuje swoich sił. Znalezione drobinki można zabrać ze sobą do domu!

 

Torfowiska – Wielkie Mchowe Jeziorko

Rejviz, mała górska wioska, jest wyjątkowa ze względu na istniejący rezerwat przyrody, gdzie wrzosowiska i torfowiska stanowią główne elementy krajobrazu. Wycieczka nad zarośnięty staw pośrodku lasu – największe torfowisko na terenie czeskich Moraw sprawi, że przejdzie wam po plecach dreszcz. Wiele legend mówi o nadprzyrodzonych zjawiskach i istotach, które krążą wokół Mchowego Jeziorka… uwaga! Może lepiej jechać tam przed zmrokiem? Drewniana ścieżka ponad powierzchnią jeziora  pozwoli nam obejrzeć krajobraz ze wszystkich stron.

 

Park Adrenaliny

Česká Ves za Zlatymi Horami ma wielki skarb dla wielbicieli outdooru. Ogromny park linowy, stadnina koni, paintball, quady, ścianka wspinaczkowa – doskonały przepis na dzień pełen emocji i przeżyć.

 

Sporty zimowe

W Czechach nie zadaje się pytania: „Uprawiasz sporty zimowe?” Czeska wersja pytania brzmi: „Jeździsz na nartach czy na snowboardzie?” W kraju, gdzie wszyscy uwielbiają sport, jest mnóstwo miejsc stworzonych do białego szaleństwa. Jest to opcja na wyciągnięcie ręki – Czechy są dużo bliżej niż włoskie czy szwajcarskie Alpy; są też dużo łagodniejsze i przez to odpowiednie dla tych, którzy jeszcze nie czują się pewnie na stromych stokach. Cena też jest odpowiednio niższa. Najdłuższe stoki to Ostruzna (2km) i  Vrbno pod Pradziadem (1500m), gdzie można skorzystać z oferty szkółki narciarskiej. Kouty i Loucina nad Desnou to 3 wyciągi i 2 stoki, a także ośrodek dla nart biegowych.  Bela pod Pradziadem jest dostosowana dla średniozaawansowanych sportowców. Znajdują się tam też trasy dla wielbicieli nart biegowych. Dolni Moravice to kolejna propozycja dla narciarzy – duży ośrodek narciarski ma 5 tras, nowoczesny wyciąg krzesełkowy, a także lodowisko.

Najwięcej tras ma Petrikov (5 tras), Premyslov (4 trasy), oraz Stredakova Lhota (4 trasy).

W mieście Ramzova znajduje się szkółka dla tych, którzy zaczynają przygodę na stoku. Można wykupić lekcje po polsku i angielsku. Amatorzy biegówek mają do wyboru jest ogromną ilość tras; Sucha Rudna, Skritek  i  Branna, Bridlicna, Horni Udoli to tylko kilka z nich.

Najbliżej granicy znajdują się Zlate Hory, z nowoczesnym ośrodkiem Pricna. Mala Moravka i okoliczna miejscowość Karlov to jeden z największych ośrodków narciarskich w regionie. Ma 18 tras, 20 wyciągów i 5 kolejek linowych i łącznie 70 km tras narciarskich.  Dorosłych może również zainteresować oferta sanatorium piwnego w hotelu Brans.